Listopad 2015

  • Chandra pod Wieżą Eiffla

    Wczoraj był jeden z tych gorszych dni. Znacie to, prawda? Od rana ma się wrażenie, że wszystko sprzysięga się przeciwko nam, wszystko jest nie takie, życie uwiera, a na głowę leje się listopadowy deszcz… Wszystko jakieś…

  • Gerberoy, czyli niespodzianek czar

    Lubicie niespodzianki? Ja uwielbiam. A Muszkieter lubi je robić. Niestety, dość często o tym zapominam, aż do następnego razu, co skutkuje różnymi konsekwencjami, np. nienaładowanym aparatem fotograficznym, wtedy gdy bardzo, ale to bardzo by mi się przydał albo brakiem…

  • Gdy terroryści strzelają, ja podróżuję impresjonistycznym pociągiem

    Całkiem niedawno pisałam na blogu o Voyages ZEN, czyli o tym, jak francuskie koleje dbają o dobry nastrój pasażerów. Patrząc na statystyki odsłon, muszę powiedzieć, że temat chyba Wam się spodobał 😉 Pozostaniemy więc w pociągu nieco dłużej,…

  • W poszukiwaniu normalności…

    Mój ukochany wrócił dziś do pracy. Ja mam jeszcze jeden wolny dzień. Próbuję sobie wyobrazić jutro. Układam myśli. Porządkuję głowę. Potrzebuję dziś Was. W obliczu wydarzeń ostatnich dni, fali napływających informacji o rosnącej liczbie…

  • Na przekór…

    Po wietrznej nocy, nastał piękny, słoneczny dzień. Listopadowe niebo błękitne jak latem, samoloty kreślą nowe linie kolejnych podróży bliskich i dalekich. Temperatura 19°C, jakby na przekór tej porze roku. Słońce świeci na przekór ciemnym myślom,…

  • Obudziłam się dziś…

    Obudziłam się dziś w innej, choć niby tej samej, rzeczywistości. Cisza za oknem, cisza w domu – uspokaja, a zarazem przeraża. Wczoraj, w domowym zaciszu obejrzeliśmy w Internecie mecz Polska-Islandia i poszliśmy spać. Zdążyliśmy zgasić światło, kiedy rozdzwoniły…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty