Listopad 2017

  • Château de Breteuil – w świecie baśni Charles’a Perraulta

    Kojarzycie Charles’a Perraulta? No jasne. Wszyscy wychowaliśmy się i rozwijaliśmy naszą dziecięcą wyobraźnię na jego słynnych Bajkach Babci Gąski. To właśnie jemu zawdzięczamy najbardziej znane i jedne z najpiękniejszych baśni na świecie, opowiadane przed snem dzieciom i wnukom…

  • 5 inspiracji z paryskiej emigracji #8

    Listopadowa aura jednak mnie dopadła. Złe wieści z Polski spowolniły czas i zmusiły do refleksji. Informacja o czyjejś śmierci zawsze mnie zatrzymuje, niezależnie od tego, jak bliska mi była ta osoba. Odbiera oddech. Cała reszta…

  • Lyons-la-Forêt – miasteczko z normandzkiej bajki

    Za moim nowym oknem, dopiero co wczoraj wstawionym, jest dziś tak szaro, że spora dawka kolorów potrzebna na cito. I tak się dobrze składa, że w kolejce na publikację czeka fotorelacja z niezwykle barwnego normandzkiego miasteczka Lyons-la-Forêt, które zwiedzaliśmy jeszcze…

  • 5 inspiracji z paryskiej emigracji #7

    Właśnie siedzę i czekam na ekipę remontową, która spóźnia się już ponad godzinę… Jeśli chodzi o usługi, to podejście Francuzów do czasu jest niezwykle ciekawe. Jak dla mnie co najmniej irytujące. Nie ma, że klient nasz pan. Pan,…

  • Beauvais to nie tylko lotnisko

    Lubicie lotniska? Bo ja uwielbiam. Na sam dźwięk tego słowa czuję podekscytowanie. A już w sposób szczególny, kiedy mowa o Beauvais, choć obiektywnie patrząc, to w sumie jedno z najmniejszych i najmniej ciekawych lotnisk, jakie w życiu widziałam. Ale Beauvais…

  • Przystanek. Wrzesień i Październik

    Wrzesień to dla mnie miesiąc powracania – dosłownie i w przenośni, fizycznie i mentalnie. Powrót do emigracyjnej rzeczywistości, powrót do pracy, planów zawodowych i spraw przerwanych przed wakacjami. Trochę taki szok powakacyjny, a trochę tak, jak niegdyś powracało się…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty