5 inspiracji z paryskiej emigracji #14

Powiem Wam, że wykrakałam sobie jak wrona wronie. Dopiero co opublikowałam tekst o sposobach na jesienną chandrę i proszę, tak jakbym sama się o nią prosiła. Słaby nastrój mam, więc w tych inspiracjach znajdziecie tylko czasoumilacze, żadnych ochów i achów, krótko i na temat. Wybaczcie, taki mam klimat 😉

1. Nowa płyta ZAZ
Myślę, że tę panią dobrze znacie, a jak nie znacie, to czas najwyższy nadrobić stratę. Żadna inna współczesna artystka śpiewająca nie kojarzy mi się z Paryżem tak jak ona. W jej głosie i muzyce odnajdziecie wszystko, z czym może kojarzyć się Francja i jej stolica – artystyczny zadzior, klimat, paryskie dachy i kawiarnie, Montmartre, Edith Piaf… ZAZ… Nie ma prostszego sposobu na podróż do Paryża, niż słuchanie jej płyt.

 

ZAZ właśnie wydała nowy album pt. „Effet miroir. I tu niespodzianka, bo ta urocza dziewczyna zaśpiewała też tę płytę po hiszpańsku. Bez względu na to, którą wersję wybierzecie, pomysł na mikołajowy prezent jak znalazł!

 

 

2. Czas napić się wina!

Patrząc na Francuzów, z przyjemnością stwierdzam, że każda okazja jest dobra do świętowania. Co niektórzy świętują już Czarny Piątek, tratując się w sklepach, a ja tam wolę z Francuzami napić się wina, zwłaszcza, że tak nakazuje szlachetna tradycja.
Od ubiegłego czwartku w sklepach i restauracjach król jest tylko jeden – beaujolais nouveau zalało francuski rynek. Jak co roku, w trzeci czwartek listopada, uroczyście zainaugurowano otwarcie beczek z młodym, kilkutygodniowym winem regionu Beaujolais. I choć wielu deklaruje swoją niechęć do tego młodego, cierpkiego wina o posmaku kwiatowym, to jednak dziewięć na dziesięć osób, które stały w tej samej kolejce, co ja, wyszły tego dnia ze sklepu ze swoją butelką wina beaujolais. Ja również 😉 Osobiście jestem amatorką tego młodego wina o ciekawym kolorze i smaku oraz nie mniej ciekawej butelce. Beaujolais nouveau poznacie bowiem po niestandardowych, bardzo kolorowych etykietach. Poniżej butelki z ubiegłego i tego roku. Santé! 😉

 

 

 

3. Czy perfumy są szkodliwe dla zdrowia?

ostatnim tekście wspominałam Wam o mojej miłości do perfum i nawet nie przyszło mi do głowy, że dwa dni później będę sobie stawiać takie pytania. I otóż przedwczoraj telewizja francuska wyemitowała bardzo ciekawy program „Parfums, les secrets du Made in France” właśnie o francuskich perfumach, ale też o podróbkach i o tym, jaki mają wpływ na nasze zdrowie.

Szczerze mówiąc doznałam szoku. Tak naprawdę często nie zdajemy sobie sprawy, co rozpylamy w powietrzu używając tzw. odświeżaczy powietrza, jakie substancje wdychamy i czym traktujemy naszą skórę. Czarny rynek podróbek to jedno wielkie zagrożenie dla naszego zdrowia i życia w przyszłości, bo przecież my sami nie musimy ich używać, ale za to wdychamy je w autobusie, na imprezie, w sklepie i praktycznie w każdym miejscu publicznym. Nawet nie chcecie wiedzieć, co tam jest w środku, w takich podróbkach produkowanych masowo w Chinach czy Bułgarii…

 

Nie sposób już kupować czegokolwiek bez czytania etykiet, choć i to okazuje się niewystarczające, bo np. zawartość szkodliwego dla zdrowia aluminium w kosmetyku jest często celowo zaniżana w celu ominięcia przepisów. W trakcie emisji programu mieliśmy z M. ciekawą i mało śmieszną zabawę z rozszyfrowywaniem etykiet na kosmetykach, których używamy na co dzień. Mało śmieszną, bo połowa powinna wylądować w koszu.
Wstrząsający był wywiad z kobietą, która jest uczulona na wszelkie zapachy perfum i kosmetyków. Poza domem, w przestrzeni publicznej może przebywać maksymalnie 20 minut, potem zaczyna kaszleć i się dusić. Trwają badania nad tego typu alergiami, ale na ten moment nie ma na nie żadnego lekarstwa.

 

W programie pokazano też, co składa się na cenę perfum, które kupujemy w drogerii. Zapach to bardzo mały procent ceny, reszta to koszty reklamy, dystrybucji, flakonu itd.

Film obejrzycie TUTAJ (jest dostępny tylko kilka dni!). Mam nadzieję, że jest też dostępny poza granicami Francji.

Co o tym sądzicie?

 

4. Spacer po świątecznej Dzielnicy Łacińskiej

Dzielnica Łacińska to jedna z moich ukochanych dzielnic Paryża. Udaliśmy się tam na długi spacer w sobotnie popołudnie. To jedno z niewielu miejsc w Paryżu, gdzie w środku zabetonowanego i gwarnego miasta ja odpoczywam. Mam na myśli wszystkie te wąskie i jasne uliczki zagubione pomiędzy wspaniałymi budynkami Sorbony, Panteonu, najlepszych liceów i szkół we Francji. Jasne, czyste i zadbane place i zaułki. Imponujące galerie, wspaniałe biblioteki i księgarnie z książkami najróżniejszych dziedzin. W okolicach Panteonu zrobiło się już świątecznie. Lubię bardzo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. Chandra jak z… (odpowiednie wpisać) do Paryża!
Jak Wasze nastroje w ten listopadowy wtorek? Jeśli u Was też nie za ciekawie, to może zajrzycie TUTAJ i wypróbujecie któryś z moich 13. francuskich sposobów na poprawę humoru.
Ja na dziś wybieram punkt nr 2 i nr 7.Dobrego dnia Kochani! Dajcie znać, czy znaleźliście coś dla siebie w dzisiejszych inspiracjach!
0 comments
0 likes

Related posts

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Chcesz otrzymywać listy z Francji? Wpisz poniżej swój adres email, zapisz się do newslettera.

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
ad