Emigracja

  • Podsumowanie 2019

    To był dziwny rok. Trudny i fascynujący zarazem. Przyniósł nam – i to już w styczniu – spektakularne zmiany. Przeprowadzka z Paryża do oddalonego o 500 km Lyonu nie okazała się bułką z masłem. O nie. Przewróciła nasze życie do góry nogami,…

  • List emigrantki do św. Mikołaja

    Drogi Mikołaju! Niczego bardziej nie pragnę na te Święta, niż usiąść przy wigilijnym stole, przy którym nikogo nie zabraknie. Przy tym samym, starym i skrzypiącym rodzinnym stole, tych samych co zawsze kolędach i najlepszym na świecie smażonym…

  • Co podarować emigrantce pod choinkę?

    Lubicie dostawać prezenty? Jasne, a kto nie lubi? 😉 No chyba, że… są nietrafione i zalegają potem gdzieś głęboko w szafach, bo nie wiadomo właściwie, co z nimi zrobić. Trochę głupio i nieswojo się ich pozbyć, w końcu…

  • Praca poniżej kwalifikacji za granicą – czy to ma sens?

    Wyjeżdżamy z różnych powodów i bywa różnie. Niektóre z nas prosto do pracy, inne na uniwersytet, jeszcze inne do narzeczonego lub męża. Jedne dopiero uczą się języka, inne z certyfikatem w kieszeni ruszają na podbój świata. Niezależnie od sytuacji, każda…

  • Kryzys na emigracji – czy emigracja musi boleć?

    To nie dzieje się z dnia na dzień, a jednak pewnego dnia budzisz się rano i nagle czujesz, że nie dajesz rady, że nie tak miało być. Wszystko wydaje Ci się trudne, szare, irytujące, a nawet bez znaczenia. Najchętniej nie wychodziłabyś z łóżka, rzeczywistość za oknem…

  • Emigrantki potrzebują emigrantek – dołącz do grupy!

    Dwa miesiące po naszej przeprowadzce z Paryża do Lyonu, wracając ze spaceru, usłyszałam język polski na klatce schodowej. Zaskoczona, przyspieszyłam kroku, by zdążyć, zanim „ten głos” odjedzie windą. Tak się poznałyśmy. Ja i Sylwia, moja sąsiadka z 13. piętra,…

1 2 3 11
O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty