Emigracja

  • 5 lat we Francji – czy nie żałuję?

    Gdyby ktoś dziś, ni stąd ni zowąd, zapytał Cię, czego w życiu żałujesz? Co byś odpowiedziała? Życia, które wybrałaś? Że wyjechałaś? A jeśli tak, to czy potrafiłabyś z tej drogi zawrócić? Jeszcze kilka lat temu lubiłam powtarzać, że niczego…

  • Emigrować i nie zwariować: Wielkanoc na emigracji – po polsku czy po francusku?

    Tak to już jest, że w życiu najbardziej doceniamy to, co stracimy. To, co staje się odległe lub nieosiągalne. Tak też było w moim przypadku, gdy któregoś dnia okazało się, że święta spędzę we Francji.

  • Emigrować i nie zwariować: Jak wynająć mieszkanie we Francji? (cz. 1)

    Trzy miesiące temu przeprowadziliśmy się spod Paryża do Lyonu. Policzyłam, że to była moja 15. przeprowadzka w życiu, a 3. we Francji. Z takim doświadczeniem powinno być łatwo i bezproblemowo - pomyślicie. Nic podobnego!

  • Pierwsza kawa w Lyonie

    Dzień się już kończył. Nalałam sobie lampkę wina i wyszłam po raz ostatni na mój ukochany balkon z najpiękniejszym widokiem, jaki kiedykolwiek w życiu miałam. Z tym widokiem budziłam się i zasypiałam przez ostatnie trzy lata. Dominujące lata mojej emigracji, podczas których zmieniło się wszystko.

  • Trzeba sobie w życiu jakoś radzić – mówili mi.

    I mieli rację. Mówili tak, gdy byłam dzieckiem, gdy stawałam się nastolatką, a potem gdy szłam na studia. Na szczęście jeszcze wtedy nie rozumiałam tych słów. Nie mogłam ich rozumieć. Nie mogłam wiedzieć, jakie wyzwania czekają na mnie w życiu. I dobrze, że tak jest.…

  • Życie w cieniu tęsknoty. Trzy lata później…

    Trzy lata temu, obolała wewnętrznie po powrocie z Polski, napisałam na blogu tekst, który jak dotąd najbardziej Was poruszył. O emigracji, o życiu w cieniu tęsknoty. O rozdarciu pomiędzy Polską i Francją. O dokonywaniu trudnych wyborów. O tym, że zawsze gdzieś nas…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Chcesz otrzymywać listy z Francji? Wpisz poniżej swój adres email, zapisz się do newslettera.

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
ad