Paryż

  • Jesienią w Paryżu…

    Wiecie, potrafię narzekać na Paryż. Potrafię go nie lubić i z niechęcią wsiadać w pociąg w kierunku dworca Saint-Lazare. Ale też niezmiennie potrafię się Paryżem zachwycić. Ten czas ponownych „ochów i achów” przychodzi systematycznie, co roku, wraz z jesienią.…

  • Salon du mariage, czyli targi ślubne w Paryżu

    Podczas gdy paryżanie i turyści tłumnie korzystali z atrakcji i możliwości Europejskich Dni Dziedzictwa Narodowego, zwiedzając w ostatni weekend za darmo co ciekawsze miejsca w Paryżu, my przemierzaliśmy korytarze pełne sukien i smokingów ślubnych, kwiatów, świec, fotobudek, dj-ów…

  • „Moje wielkie ruskie wesele” – recenzja książki i KONKURS

    Była 4 rano. W ciszy jeszcze ciemnej nocy zgrzytnęły drzwiczki skrzynki pocztowej. Jest! Książka „Moje wielkie ruskie wesele” Ani Mandes-Tarasov czekała na mnie niczym pocieszenie po zakończonych właśnie wakacjach. Chwilę wcześniej wróciliśmy z naszej wymarzonej…

  • Paryżanie mają swoją własną Prowansję! Czyli Święto Lawendy 2017.

    Jeeeeny, jak pachnie w całym domu! Wróciłam wczoraj do domu obładowana torbami świeżo ściętej lawendy, a także zapachowymi saszetkami już zasuszonej. Nie zapłaciłam za to złamanego euro. A jeszcze dodatkowo świetnie się bawiłam i odpoczywałam. Niby nic, niby…

  • Rok po…

    Złego początki… To już rok. Rok temu o tej porze wielu z nas było jeszcze w pracy, w biurze, w oczekiwaniu na piątkowy wieczór, na mecz, na koncert, na spotkanie z przyjaciółmi w restauracji. Był wyjątkowo ciepły listopad. Każdy czekał na weekend. Na chwilę wytchnienia.…

  • Chandra pod Wieżą Eiffla

    Wczoraj był jeden z tych gorszych dni. Znacie to, prawda? Od rana ma się wrażenie, że wszystko sprzysięga się przeciwko nam, wszystko jest nie takie, życie uwiera, a na głowę leje się listopadowy deszcz… Wszystko jakieś…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty