Paryż

  • Gdy terroryści strzelają, ja podróżuję impresjonistycznym pociągiem

    Całkiem niedawno pisałam na blogu o Voyages ZEN, czyli o tym, jak francuskie koleje dbają o dobry nastrój pasażerów. Patrząc na statystyki odsłon, muszę powiedzieć, że temat chyba Wam się spodobał 😉 Pozostaniemy więc w pociągu nieco dłużej,…

  • W poszukiwaniu normalności…

    Mój ukochany wrócił dziś do pracy. Ja mam jeszcze jeden wolny dzień. Próbuję sobie wyobrazić jutro. Układam myśli. Porządkuję głowę. Potrzebuję dziś Was. W obliczu wydarzeń ostatnich dni, fali napływających informacji o rosnącej liczbie…

  • Na przekór…

    Po wietrznej nocy, nastał piękny, słoneczny dzień. Listopadowe niebo błękitne jak latem, samoloty kreślą nowe linie kolejnych podróży bliskich i dalekich. Temperatura 19°C, jakby na przekór tej porze roku. Słońce świeci na przekór ciemnym myślom,…

  • Paryska niedziela

    Wczoraj, po raz pierwszy od trzech miesięcy, miałam wolną od pracy niedzielę. I plan najambitniejszy z możliwych – wyspać się, a potem nie ruszać się z łóżka, pić kawę, jeść croissanty, czytać i oglądać to, na co mam tylko ochotę. Ale wiadomo…

  • „Święto Winobrania” na Montmartre

    „Święto Winobrania” na Montmartre (Fête des Vendanges de Montmartre) to coroczna impreza w Paryżu, która ściąga pod bazylikę Sacré Coeur tłumy mieszkańców i turystów. Klimat, z którego słynie na co dzień ta wyjątkowa, paryska dzielnica, posiadająca niebywałą, artystyczną duszę,…

  • Mój Paryż (nie) codzienny

    Nie wiem, jak to się dzieje, że tak łatwo się zapomina. O zachwycie, zadziwieniu, o tych pozytywnych ciarkach, skurczach i przyspieszonym biciu serca na widok kogoś lub czegoś. Hmmm, brzmi jak definicja zakochania? Zauroczenia? Pasji? Być może. Ale od tego…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty