Podróże

  • Mougins – miasteczko z duszą, czyli o tym, dlaczego kocham spontaniczne podróże

    Do Mougins trafiliśmy właściwie przez przypadek, ale ja nie wierzę z przypadki. Była niedziela i szukaliśmy w pobliżu Grasse jakiegoś kościółka. Padło na Mougins, miasteczko oddalone zaledwie 15 minut drogi od naszego wynajętego domku. Kiedy podjeżdżaliśmy pod wysoką górę, na której znajduje…

  • NIEzwykła podróż…

    Ta podróż była niezwykła. Ale przecież nie ma zwykłych podróży. Dla mnie miała kilka wymiarów. Była szczególna, choć miano „poślubnej” to tylko etykietka, która niewiele mówi i wyjaśnia. Powróciłam do kilku miejsc, do których chciałam wrócić. Nasycić się jeszcze…

  • Château de Breteuil – w świecie baśni Charles’a Perraulta

    Kojarzycie Charles’a Perraulta? No jasne. Wszyscy wychowaliśmy się i rozwijaliśmy naszą dziecięcą wyobraźnię na jego słynnych Bajkach Babci Gąski. To właśnie jemu zawdzięczamy najbardziej znane i jedne z najpiękniejszych baśni na świecie, opowiadane przed snem dzieciom i wnukom…

  • Lyons-la-Forêt – miasteczko z normandzkiej bajki

    Za moim nowym oknem, dopiero co wczoraj wstawionym, jest dziś tak szaro, że spora dawka kolorów potrzebna na cito. I tak się dobrze składa, że w kolejce na publikację czeka fotorelacja z niezwykle barwnego normandzkiego miasteczka Lyons-la-Forêt, które zwiedzaliśmy jeszcze…

  • Beauvais to nie tylko lotnisko

    Lubicie lotniska? Bo ja uwielbiam. Na sam dźwięk tego słowa czuję podekscytowanie. A już w sposób szczególny, kiedy mowa o Beauvais, choć obiektywnie patrząc, to w sumie jedno z najmniejszych i najmniej ciekawych lotnisk, jakie w życiu widziałam. Ale Beauvais…

  • Muzeum Ceramiki w Sèvres

    Gdyby nie moi goście, wielbiciele sygnowanej porcelany, pewnie nigdy bym tu nie dotarła. Tak się jednak złożyło, że wcale nie Luwr, ani żaden inny obiekt paryski nie znalazł się w centrum ich tak wielkiego zainteresowania, jak właśnie manufaktura w podparyskim Sèvres…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Airbnb – skorzystaj z mojej zniżki!
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty