Emigrować i nie zwariować: Jak wynająć mieszkanie we Francji? (cz. 1)

Trzy miesiące temu przeprowadziliśmy się spod Paryża do Lyonu. Policzyłam, że to była moja 15. przeprowadzka w życiu, a 3. we Francji. Z takim doświadczeniem powinno być łatwo i bezproblemowo – pomyślicie. Nic podobnego! Jesteśmy we Francji i trzeba sobie szczerze powiedzieć, że to kraj wielu absurdów i biurokratycznych zawiłości, w których łatwo się pogubić.

Dotyczą one niestety także wynajmu mieszkań, o czym przekonałam się na własnej skórze ja sama i sporo innych osób, z którymi na temat miałam okazję rozmawiać – zarówno Polaków, jak i Francuzów.

Wiem, że to jeden z tych problemów emigracyjnych, z którymi mierzy się każdy Polak we Francji, dlatego postanowiłam zebrać całą swoją wiedzę i doświadczenie w tym temacie i podzielić się nią w tym artykule.

Temat jest bardzo szeroki, dlatego podzieliłam go na dwie części i poszczególne kroki: od czego zacząć, gdzie szukać i jakie są możliwości, formalności do załatwienia i ceny oraz przydatne linki.

Na wstępie uprzedzam Was, że jeśli chcecie znaleźć odpowiadające Wam pod wieloma względami mieszkanie, musicie dać sobie na to sporo czasu i uzbroić się w cierpliwość. Mówiąc sporo czasu, mam na myśli kilka miesięcy, a nie tygodni (chyba, że poszukujecie pokoju bez większych wymagań lub studenckiej kwatery, to są miejsca i sposoby, żeby to przyspieszyć i o tym też piszę w tym tekście).

Podejdźcie do tego jak do wyzwania i nie zniechęcajcie się, bo w końcu na pewno znajdziecie. Skoro nam i wielu innym Polakom na obczyźnie się udało, to i Wam się uda! 😉

KROK 1. Od czego zacząć? Dokumenty- bez nich nic nie załatwisz!

Przeprowadzając się do Francji, warto przyjąć założenie, że

nic w życiu nie jest ani oczywiste, ani logiczne i by móc w tym właśnie kraju normalnie żyć, pracować i funkcjonować, trzeba po prostu przyjąć porządek rzeczy, taki jaki jest albo dać sobie spokój.

Trzeba odstać swoje w urzędach, trzeba postarać się o dziesiątki dokumentów, płacić niemałe podatki, bo tak tu jest. Ja przyjechałam do Francji z oczekiwaniami, które nie miały nic wspólnego z rzeczywistością i to przyniosło mi mnóstwo niepotrzebnych frustracji. I w związku z tym chcę powiedzieć Wam jedną rzecz, która być może Was zaskoczy –

polska biurokracja to kolokwialnie rzecz ujmując „pikuś” w porównaniu z systemem działania francuskich urzędów, a wynajęcie w Polsce mieszkania jest banalnie proste i nie ma nic wspólnego z mozolną i długą drogą, którą trzeba przejść, by znaleźć swoje upragnione „M” we Francji.

Ten dość długi wstęp jest nie po to, by Was zdołować, ale wręcz przeciwnie, by Was zachęcić do zmiany sposobu myślenia i działania, bez tracenia energii na niepotrzebne rozczarowanie, złość, żal itd. Jednym słowem – witamy we Francji!

Nic nie dzieje się bez przyczyny

Warto jednak wiedzieć, z czego wynikają te trudności na francuskim rynku nieruchomości. Otóż z prawa, które chroni interesy przede wszystkim lokatorów. Przekładając na realia – w przypadku problemów z lokatorami, właściciel nie jest w stanie tak łatwo się ich pozbyć bez podania mocnego powodu i dobrego uzasadnienia swojej decyzji.

W takim przypadku procedura trwa wiele miesięcy, podczas których lokatorzy np. nie płacą czynszu i dalej zajmują lokal. Dlatego właściciele mieszkań, chcąc uniknąć takich problemów, szukają zabezpieczeń na wszelkie możliwe sposoby, wymagają dziesiątek dokumentów i płacą ogromne pieniądze agencjom nieruchomości, które mają za zadanie zminimalizować wszelkie ryzyko i wybrać lokatorów według określonych, zazwyczaj bardzo wygórowanych, kryteriów.

Do francuskich agencji nieruchomości jeszcze wrócimy, bo to ważny i szeroki temat w kontekście poszukiwania mieszkania, a teraz konkrety.

Justificatif de domicile (zaświadczenie o miejscu zamieszkania, czyli dowód, że mieszkasz legalnie we Francji) – to taki dokument, który otwiera wszystkie drzwi we Francji i o którego posiadaniu marzy każdy emigrant w tym kraju.

Jest niezbędny do tego, by otworzyć konto w banku, złożyć zeznanie podatkowe, zarejestrować samochód itd., a przede wszystkim – by podpisać umowę o pracęi tu się zaczyna błędne koło. Żeby wynająć mieszkanie we Francji trzeba bowiem okazać trzy ostatnie fiche de paie/bulletin de paie, czyli karty płac.

Idąc tym tropem, żeby wynająć mieszkanie we Francji – trzeba mieć pracę, a żeby mieć pracę – trzeba gdzieś już mieszkać…

Zatem jak żyć zapytacie, a raczej jak emigrować i nie zwariować? 

Powiem Wam, jak radzą sobie inni, na bazie moich doświadczeń i doświadczeń wszystkich emigrantów, których znam. Jest kilka możliwości, ale oczywiście sytuacja każdego z nas jest inna, dlatego podaję kilkanaście różnych opcji i tu powracamy do zasadniczego pytania.

Od czego zacząć?

Zanim rozpoczniecie poszukiwania swojego kąta we Francji, warto zastanowić się, jaka opcja na ten moment jest dla Was najlepsza lub… w ogóle dostępna.

Kluczowym elementem będzie to, czy macie pracę i jakim budżetem dysponujecie, ale nie chodzi bynajmniej o ilość zer na koncie, tylko o Wasze comiesięczne dochody, które bez problemu możecie udokumentować, okazując umowę o pracę i wspomniany wczęśniej fiche de paie z ostatnich miesięcy.

Możecie szukać na własną rękę, ale możecie też zapłacić agencji nieruchomości, która zrobi to za Was (przynajmniej w teorii;)). A co w sytuacji, gdy myślicie dopiero o wyjeździe i nie macie ani mieszkania, ani pracy? Będzie trudniej, ale nie jest to niemożliwe.

Na bazie własnych doświadczeń i doświadczeń moich przyjaciół oraz znajomych na emigracji przygotowałam zestawienie przetestowanych sposobów na szukanie i znalezienie mieszkania we Francji. Oto one.

1. Zamieszkaj tymczasowo (lub na dłużej) u rodziny lub znajomych

tak zaczyna swoje na życie na emigracji wielu z nas i to jest z pewnością najłatwiejszy możliwy start na obczyźnie.

Mamy nie tylko dach nad głową, ale też wsparcie na wielu polach życia. I choć wolelibyśmy być od razu samodzielni i niezależni, to za granicą nie jest to takie proste, a z początku czasami niemożliwe.

Przed wyjazdem warto zastanowić się, czy nie znasz kogoś, kto mieszka we Francji (Polaków lub też Francuzów), kto ma tam rodzinę, męża, znajomych?

Świat bardzo się skurczył, mamy teraz ogromne możliwości jeśli chodzi o komunikację i przemieszczanie się. Warto popytać sąsiadów, znajomego nauczyciela języka francuskiego, zerknąć na portale społecznościowe i odnowić dawne kontakty.

Dobra rada przed wyjazdem – schować dumę do kieszeni i nie bać się pytać oraz prosić.

2. Wynajmij pokój (lub mieszkanie) u Polaków mieszkających we Francji

Polacy, którzy już od dłuższego czasu mieszkają we Francji często wynajmują pokoje lub mieszkania właśnie rodakom.

Jak ich znaleźć? Najprościej przez internet – warto dołączyć do grup na Facebooku (linki w kolejnym artykule), bo tam często pojawiają się tego typu ogłoszenia lub samemu się ogłosić. Można też szukać na polskich portalach we Francji, które również zamieszczają takie ogloszenia.

Pamiętajcie jednak, by być ostrożnym, sprawdzać wszysto dokładnie, niczego nie płacić przedwcześnie i nie dać się zwyczajnie oszukać – Polacy za granicą potrafią sobie pomagać, ale są też tacy, którzy żerują na niewiedzy i naiwności rodaków, którzy tu dopiero przyjechali. Miejcie to na uwadze!

Jeśli chodzi o warunki w takich mieszkaniach i pokojach udostępnianych rodakom wiem, że bywa różnie.

Znam osoby, które pomieszkiwały tak tylko na początku emigracji, by mieć przysłowiowy dach nad głową, a potem znajdowały pracę i szły na swoje.

Znam też Polaków, którzy żyją w takiej „komunie” od lat, w Polsce mają swoje życie rodzinne, tu głównie pracują i chętnie trzymają się „swoich”, z którymi wieczorem mogą usiąść we wspólnej kuchni i porozmawiać przy herbacie lub bardziej piwku. 😉

No dobrze powiecie, a co z dokumentami, gdy mieszkam chwilowo u kogoś? Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku osoba, u której mieszkasz, może wystawić Ci tzw. certificat d’hébergement, czyli zaświadczenie o miejscu zamieszkania, a to już otwiera Ci drogę do podjęcia legalnej pracy i szukania własnych czterech kątów we Francji.

3. Szukaj mieszkania na własną rękę 

⇒ w praktyce oznacza to, że szukasz bez pomocy i pośrednictwa agencji nieruchomości. Jest to dość trudne i spore wyzwanie. Dlaczego? Dlatego, że większość mieszkań pod wynajem przechodzi jednak przez ręce agentów nieruchomości.

Szukanie na własną rękę nie jest też do końca bezpieczne, ale z pewnością jest dużo tańsze! Jak się domyślacie, agencje nie robią niczego za darmo. Wynajmując mieszkanie przez agencję, musisz zapłacić niekiedy równowartość miesięcznego czynszu i jest to kwota, która nigdy Ci się nie zwróci,

Dlatego jeśli mieszkasz od dłuższego czasu we Francji, pracujesz legalnie i masz znajomości, warto popytać znajomych i… (tu z mojego doświadczenia) warto być miłym sąsiadem. Serio! Posłuchajcie tej historii!

Nasze poprzednie mieszkanie, które wręcz uwielbialiśmy, znaleźliśmy dzięki pani Marii, przemiłej Portugalce, która od wielu lat dbała o porządek i obejście rezydencji, w której wówczas mieszkaliśmy tymczasowo.

Znała tu dobrze wszystkich i wszyscy ją dobrze znali. Często ucinaliśmy z nią miłe niezobowiązujące pogawędki i to ona dała nam znać, że zwalnia się tuż obok idealne dla nas mieszkanie. Dodatkowo musiała zostawić nam niezłą rekomendację, skoro właściciel zdecydował się wynając nam mieszkanie już po pierwszej rozmowie i bez pośrednictwa agencji, a więc bez zbędnych kosztów. Właściciele okazali się tak cudownymi ludźmi, że do dziś pozostajemy w kontakcie, a kilka tygodni temu spotkaliśmy się na kawie w Lyonie.

Ta niesamowita historia pokazuje, jak ważni są ludzie, których spotykamy w swoim życiu. Nigdy nie pomyślałabym, że pani Maria, którą znałam tylko z widzenia, tak bardzo pomoże nam na naszej emigracyjnej ścieżce. Żeby było ciekawiej dodam jeszcze, że pani Maria odeszła na emeryturę jakiś miesiąc po naszej przeprowadzce. Niewiarygodne, prawda?!

Piszę to wszystko dlatego, żeby Wam pokazać, że warto jest tworzyć swoją własną sieć kontaktów za granicą, warto być otwartym na ludzi wokół, być grzecznym i uczynnym, dbać o te kontakty  – nigdy nie wiadomo, jaką rolę odegrają w naszym życiu.

Zatem szukając mieszkania na własną rękę, nie wystarczy surfować w najgłębszych odmętach internetu. Trzeba wyjść do ludzi, pytać, zostawiać namiary, być uważnym. 

Na koniec jeszcze mała wskazówka. We Francji na balkonach lub bramach mieszkań i domów do wynajęcia lub na sprzedaż agencje umieszczają widoczne tablice z napisem à louer/ à vendre, które zawierają nazwę agencji oraz numer kontaktowy. Jeśli zależy Wam, żeby mieszkać w określonej dzielnicy, warto pójść na spacer i mieć oczy szeroko otwarte.

Linki do stron z ogłoszeniami wynajmu bezpośrednio od właścicieli znajdziecie w drugiej części artykułu.

4. Szukaj mieszkania za pośrednictwem agencji nieruchomości

⇒ to najczęstsza praktyka we Francji. Właściciele zlecają znalezienie lokatorów agencji, która zajmuje się również wszystkimi formalnościami, umieszcza ogłoszenie w Internecie i prowadzi wstępną selekcję potencjalnych lokatorów.

Jak już wspominałam, agencje pobierają prowizję zarówno od właściciela mieszkania, jak i przyszłych lokatorów. Wysokość tych kwot jest uzależniona od różnych czynników, ale są to zazwyczaj niemałe sumy, na które warto zwrócić uwagę odpowiadając na ogłoszenia (zazwyczaj zamieszczają taką informację).

Agencje nieruchomości wymagają mnóstwa dokumentów i często działają na znanych tylko sobie zasadach.

Miałam do czynienia z wieloma agencjami, z którymi kontaktowaliśmy się w sprawie upatrzonego na ich stronie internetowej mieszkania, wysyłaliśmy dziesiątki mejli i często bywało tak, że nikt nam w ogóle nie odpisał jednym słowem.

Mamy doświadczenia z agencjami, gdzie potraktowano nas bardzo arogancko, zanim jeszcze przedstawiliśmy dokumenty. Nie wspominając o tym, że absolutnie nikogo nie interesowało to, że szukając mieszkania w Lyonie na odległość ponad 400 km mamy trochę bardziej skoplikowaną sytuację, jeśli chodzi o spotkania i naszą dyspozycyjność. Bo tak, na spotkanie i każdą rozmowę trzeba się umawiać, nic nie załatwisz ani od ręki, ani z ulicy.

W ten sposób też uciekły nam sprzed nosa dwa świetne mieszkania. Za pierwszym razem wyjechaliśmy z Paryża w środku nocy, żeby być rano w Lyonie, i po dotarciu na miejsce okazało się, że klienci umówieni godzinę wcześniej na oglądanie tego samego mieszkania zdecydowali się na nie i mają pierwszeństwo wynajmu.

Albo czekaliśmy do późnego wieczora, żeby obejrzeć apartament, na który z miejsca się zdecydowaliśmy, a potem okazywało się, że ktoś inny był dzień wcześniej i to jemu wynajęto mieszkanie, a my po zrobieniu 800 km wracaliśmy z niczym.

Są też mieszkania widma, które wiszą na stronach agencji od kilku miesięcy, ale nikt nam nie odpowiedział na żadnego maila w ich sprawie.

Każda agencja ma swoje zasady działania, o które warto zapytać podczas pierwszej rozmowy.  Najlepsze są te agencje, które najpierw sprawdzają poprawność dokumentów, z miejsca informując, czy kwalifikujemy się do wynajęcia danego mieszkania czy też nie. Minimalizujemy wtedy ryzyko straty czasu i pieniędzy. Oczywiście ta weryfikacja dokumentów trwa i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Rzadko kiedy też agencje blokują mieszkanie dla jednego klienta, dlatego zazwyczaj sprawdza się znana od wieków zasada – kto pierwszy, ten lepszy, choć i co do tego miałam czasami wątpliwości.

Oglądanie mieszkania też przebiega różnie. Czasami spotkanie z agentem odbywa się już na miejscu, czasami lokum pokazuje tzw. gardien, czyli dozorca, a bywa też tak, że w agencji otrzymuje się klucze do upatrzonego mieszkania, zostawia dokument tożsamości i samemu jedzie na miejsce. Mieliśmy też sytuację, że w mieszkaniu byli jeszcze lokatorzy i agencja kazała nam skontaktować się bezpośrednio z nimi i umówić na wizytę.

5. Zleć szukanie mieszkania swojemu pracodawcy

⇒ mam tu na myśli duże firmy polskie i zagraniczne (najczęściej korporacyjne), które oferują pracownikom taką pomoc w znalezieniu lokum, szczególnie gdy jest to związane z przeniesieniem pracownika do innego kraju lub miasta.

Znam kilka osób, które otrzymały propozycję pracy we Francji w ramach tej samej firmy, dla której pracowały w Polsce. Niektóre z nich w ogóle nie musiały martwić się o lokum – przyjeżdżały tu od razu do mieszkania, które spełniało wszystkie wcześniej określone przez nich kryteria.

Poznałam też Polkę, której pracodawca wprawdzie zobligował się pomóc, ale wynajęta przez niego agencja nieruchomości nie stanęła na wysokości zadania, przez co dziewczyna była zmuszona wybrać nie do końca odpowiadające jej mieszkanie, bo tylko takie proponowano jej w agencji.

Muszę Wam powiedzieć, że po przeprowadzce do Lyonu żałowaliśmy bardzo, że nie zleciliśmy znalezienia dla nas mieszkania firmie mojego męża, bo mieliśmy taką możliwość. Myśleliśmy, że skoro mieszkamy już we Francji kilka ładnych lat, pracujemy i mamy tzw. dobre papiery, to bez problemu znajdziemy mieszkanie, które będzie nam w pełni odpowiadać. W jakim byliśmy błędzie!

Poszukiwania pochłonęły tyle naszego czasu, pieniędzy i energii, że mogłabym z tego stworzyć oddzielną historię! Poza tym pamiętajcie, że jeśli szukacie mieszkania na odległość, nie ma takiej opcji, by agencja wynajęła je Wam zaocznie, bez Waszej wizyty – będziecie musieli pojechać na miejsce – najpewniej nie jeden raz.

6. Wynajmij chambre de bonne 

⇒ są to malutkie pokoje na poddaszach kamienic, niegdyś przeznaczone dla służby, szczególnie popularne w Paryżu. Koszt wynajmu takiego pokoju jest stosunkowo niewielki, jeśli wziąć po lupę kosmiczne ceny paryskich mieszkań.

Oczywiście warunki w takich pokojach są bardzo różne, nie wiem też, czy zawsze jest w nich niezależna łazienka, ale ja mam bardzo pozytywne doświadczenia związane z tego typu mieszkaniem.

Nigdy Wam o tym nie wspominałam, ale mam w swoim emigracyjnym życiorysie ciekawy epizod, kiedy dostałam pracę wraz z zakwaterowaniem w takim właśnie typowym chambre de bonne w XVI, czyli najbardziej ekskluzywnej, dzielnicy Paryża.

Mieszkanko było uroczo urządzone, czyste, bardzo przytulne, miało wszystko, co niezbędne do życia. Prawdziwym smaczkiem był widok z mojego okna na niegdysiejszy dom Honoriusza Balzaka (obecnie muzeum), a z korytarza na… Wieżę Eiffla, która była wręcz na wyciągnięcie ręki. Muszę Wam powiedzieć, że mieszkanie tam było dla mnie najbardziej paryskim przeżyciem podczas całej emigracji (no może z wyjątkiem sesji ślubnej w Paryżu ;)).

7. Zamieszkaj u… sióstr zakonnych

⇒nie, wcale nie żartuję! Ja osobiście nie posiadam takiego doświadczenia, ale chętnie oddam głos Karolinie z bloga EthnoPassion, która mieszkała niegdyś u polskich Sióstr Nazaretanek w Bagneux pod Paryżem i pisała o tym TUTAJ.

O polskich siostrach zakonnych, które wynajmują pokoje rodakom, słyszałam jednak jeszcze przed wyjazdem na emigrację. Trafiłam w internecie na informacje, że siostry pomagają także dziewczynom znaleźć pierwszą pracę we Francji – osobiście nie byłam, nie widziałam, nie oceniam, daję Wam tylko cynk, że jest taka opcja i to nie jedyna tego rodzaju.

Pisała o niej też Karolina, a mianowicie o Siostrach Szarytkach i Domu Św. Kazimierza, który mieści się już w samej stolicy. Wiem, że często także turyści korzystają tu z noclegu ze względu na dużo niższe – w porównaniu do paryskich hosteli – ceny.

8. Zostań au pair lub opiekunką osób starszych

⇒ to nie jest oczywiście opcja dla wszystkich, ale jedna z możliwości. Praca jako niania lub opiekunka wraz z zakwaterowaniem to świetna szansa na poznanie kraju, naukę języka i zarobek. Mieszkanie i utrzymanie macie za darmo, tzn. w ramach wynagrodzenia za Waszą pracę, opiekę i obecność przy dzieciach lub starszej osobie. W Polsce istnieją specjalne agencje, które zajmują się pośrednictwem pracy właśnie w tym zakresie.

9. Zamieszkać u starszej, samotnej osoby 

⇒ niedawno oglądałam reportaż we francuskiej TV, w którym pokazywano studentów decydujących się na wynajęcie pokoju u emerytów w zamian za niewielką kwotę i pomoc w codziennych obowiązkach. To specjalny program różnych stowarzyszeń, który dedykowany jest chyba głównie studentom – jak dla mnie niesamowicie trafiony pomysł, ale oczywiście nie dla każdego.

10. Staraj się o mieszkanie socjalne

 osobiście nigdy nie starałam się o takie lokum i niewielką mam wiedzę na ten temat. Przypuszczam jednak, że nie jest to proste.

Mam znajomą, która jest samotną mamą z trójką dzieci, mieszka w malutkim jednopokojowym mieszkaniu w Paryżu i od ładnych paru lat czeka na mieszkanie socjalne. Poza tym jesteśmy w biurokratycznej Francji, gdzie takich spraw na pewno nie załatwia się od ręki.

Czytałam kiedyś w jednej z grup Facebooka, że są tu rodacy, którym udało się takie mieszkanie socjalne otrzymać, zatem jest to pewnie dość skomplikowana sprawa, ale nie niemożliwa.

11. Wynajmij mieszkanie przez Airbnb

być może wydaje się Wam to śmiesznym lub dziwnym pomysłem, bo korzystają z  tej opcji głównie turyści, którym osoby prywatne wynajmują swoje mieszkania lub domy na pobyt wakacyjny, ale ja osobiście przetestowałam tę opcję jako tymczasowe, zastępcze lokum i dostrzegam wiele jej plusów.

Mieszkaliśmy tak przez tydzień w Lyonie, w pięknym zresztą apartamencie, zanim dostaliśmy klucze do własnego mieszkania. Musieliśmy już bowiem zacząć pracę tutaj i firma zaproponowała wówczas takie rozwiązanie.

Na portalu Airbnb ceny są dość przystępne i myślę, że jeśli ktoś nie jest w stanie znaleźć mieszkania na odległość lub jest zobligowany wyprowadzić się w momencie, gdy jeszcze nie ma swojego lokum, to jest to całkiem sensowna opcja, dużo tańsza i wygodniejsza do życia niż jakikolwiek hotel.

Korzystając z Airbnb możesz znaleźć takie mieszkanie, które posiada wszystko, co potrzebujesz do normalnego funkcjonowania na co dzień: pralkę, wyposażenie kuchenne, darmowy parking, a także dużo przestrzeni na swoje rzeczy, której zapewne będziesz potrzebować. W kolejnym artykule, do przydatnych linków związanych z szukaniem mieszkania wrzucę Wam też link do tego cudnego mieszkania w Lyonie, w którym mieszkaliśmy przez tydzień – może kiedyś Wam się przyda.

12. Wynajmij mieszkanie przez stowarzyszenie SACVL (opcja tylko w Lyonie)

I tu penta, jak znaleźliśmy w końcu mieszkanie w Lyonie. Nie mieliśmy pojęcia, że istnieje coś takiego jak SACVL i jak to działa, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności nie zniechęciliśmy się, gdy pani nie pojawiła się na umówionym spotkaniu, a my staliśmy zmarznięci pod blokiem od kilkunastu minut. Prawdę mówiąc to mieszkanie było taką awaryjną opcją, która okazała się ostatecznym i najtańszym rozwiązaniem.

Dopiero po podpisaniu dokumentów okazało się, że SACVL to właściwie stowarzyszenie podlegające urzędowi miasta, które obejmuje administracją ponad 7000. lokali w Lyonie. Organizacja powstała wiele lat temu na polecenie ówczesnego prezydenta miasta i zamuje się budowaniem oraz administrowaniem lokali dostępnych cenowo dla większości mieszkańców miasta.

Początkowo chodziło o wyrównanie szans na wynajem dla średnio zamożnych rodzin. Dziś SACVL działa trochę na zasadach agencji nieruchomości, zajmuje się zarządzaniem i całą administracją wynajmowanych lokali. To nie są mieszkania socjalne, ale lokale dużo tańsze w porównaniu do innych nieruchomości na lyońskim rynku. No i sprawa najważniejsza – SACVL nie pobiera żadnej prowizji od klienta! A jednocześnie wszystko odbywa się legalnie i bezpiecznie. Oczywiście niezbędne są odpowiednie dokumenty i zaświadczenia, ale wydaje mi się, że jest dużo łatwiej niż w jakielkolwiek innej agencji nieruchomości, z którą mieliśmy do czynienia. I to był kolejny, naprawdę wielki łut szczęścia, że trafiliśmy przypadkiem na ich ogłoszenie w internecie!

Ufff, myślę, że wyczerpałam już wszystkie swoje pomysly! Jak widzicie, pomimo że francuski rynek nieruchomości nie jest łatwy, to jednak są różne opcje, które warto wziąć pod uwagę już na samym początku poszukiwań.

Mam nadzieję, że te informacje rozjaśniły Wam nieco sytuację i przydadzą się Wam na Waszej drodze poszukiwań. Wyszedł bardzo długi tekst, ale starałam się przedstawić ten temat wyczerpująco, by artykuł służył Wam jak najlepiej.

W części drugiej przygotuję dla Was listę dokumentów niezbędnych do wynajęcia mieszkania oraz zajmiemy się cenami, kaucjami i innymi ważnymi okołomieszkaniowymi sprawami, o których warto wiedzieć.

Na koniec dorzucę spis przydatnych linków i portali informacyjnych.

A teraz mam wielką prośbę, abyście podzielili się tym artykułem z osobami, które są przed lub w trakcie poszukiwań swoich czterech kątów we Francji. Niech ta wiedza idzie w świat i służy innym emigrantom jak najlepiej!

Chętnie też dowiem się, jak to u Was wyglądało. Czy należycie do grona szczęśliwców, którym udało się szybko i bezboleśnie znaleźć mieszkanie nad Sekwaną, czy przedzieraliście się dzielnie przez biurokratyczne machiny rynku nieruchomości?

 

*******************************************Witaj!********************************************

Cieszę się bardzo, że odwiedziłe(a)ś mój blog!

Napracowałam się przy tym tekście, więc będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz jakiś ślad swojej obecności: komentarz, like lub udostępnisz dalej znajomym, którym może się ten artykuł spodobać.

Dla Ciebie to tylko sekunda, a dla mnie sygnał, że moja praca miała sens!

Dziękuję! <3

2 comments
11 likes

Related posts

Komentarze

  • Marta

    16 maja 2019 at 17:03
    Reply

    Cześć! Bardzo fajny i przydatny blog. Ja niedawno przeprowadziłam się do Francji z moim francuskim chłopakiem i właśnie szukamy mieszkania. Oczywiście, mnie zszokowało jak trudno […] Read MoreCześć! Bardzo fajny i przydatny blog. Ja niedawno przeprowadziłam się do Francji z moim francuskim chłopakiem i właśnie szukamy mieszkania. Oczywiście, mnie zszokowało jak trudno jest je tutaj dostać bo w Warszawie wystarczył jeden telefon i już na spotkaniu można było podpisać umowę. Ja szukam miekszania nie przez agencję a z rąk prywatnych i na tej stronie jest ich sporo: www.leboncoin.fr/. Pozdrawiam! Read Less

    • Monika
      to Marta

      16 maja 2019 at 17:36
      Reply

      Cześć Marta! Witaj we Francji i na moim blogu ;) Cieszę, się że znalazłaś tu coś dla siebie ;) Trudności i absurdy związane z poszukiwaniem […] Read MoreCześć Marta! Witaj we Francji i na moim blogu ;) Cieszę, się że znalazłaś tu coś dla siebie ;) Trudności i absurdy związane z poszukiwaniem mieszkania we Francji to chyba jedno z najczęstszych i największych zaskoczeń dla nas Polaków, którzy tu przyjeżdżamy. Tak jak mówisz - w Polsce to jest właściwie banalnie proste. Właśnie piszę drugą część artykułu, w którym będą różne przydatne linki i adresy, leboncoin jak najbardziej też się wśród nich znalazło, bo to chyba najpopularniejszy serwis, gdzie można znaleźć fajne mieszkanie bez pośredników. Trzymam kciuki za Wasze poszukiwania i życzę powodzenia na nowej emigracyjnej drodze.;) Pozdrawiam ciepło! :) Read Less

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Chcesz otrzymywać listy z Francji? Wpisz poniżej swój adres email, zapisz się do newslettera.

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
ad