Kanion Ardèche – to trzeba zobaczyć we Francji!

Z podróżami po Francji mam taki problem, że kiedy już wydaje mi się, że nic bardziej mnie zachwycić i zaskoczyć nie może, to nagle trafiam w takie miejsce, że po prostu milknę. Stoję, patrzę, nic nie mówię i tylko mój mąż już wie – przepadłam. Tak było dwa tygodnie temu, gdy wylądowaliśmy w Kanionie Ardèche.

W górskich terenach Ardèche zdążyłam się już zakochać podczas kilku naszych wcześniejszych wypadów z Lyonu. Dzikość tych gór, roślinność, widoki, winnice składają się w niezapomniany pejzaż. Gdy po raz pierwszy w życiu o świcie stanęłam nad otuloną mgłą przepaścią Kanionu Verdon, byłam pewna, że jest to najpiękniejsze miejsce, jakie widziałam we Francji. Ale teraz, gdy z każdym przejechanym kilometrem roztaczały się przede mną coraz to piękniejsze panoramy, dzikie kozy przebiegały nam drogę, niezwykłe rzeźby skalne zapraszały do odwiedzenia kolejnych jaskiń, gdy odkryłam plażę pod Pont d’Arc… teraz już nie byłam taka pewna…

Na szlaku najpiękniejszych francuskich miasteczek

Ale zacznijmy od początku. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od miasteczka Vogüé , które wpisane jest na listę najpiękniejszych francuskich miejscowości. To malutka, cicha miejscowość z górującym nad nią zamkiem i pięknym położeniem nad rzeką Ardèche. Warto zaparkować tuż obok mostu, skąd rozpościera się widok z jednej strony na miasteczko, z drugiej na skały, a w dole można podziwiać nabrzeże rzeki. Tuż przy drodze znajdują się urokliwe restauracje z przeszklonymi tarasami, skąd rozpościera się niezwykły widok na kanion. Nie wiem, jak jest w sezonie, ale jeszcze w kwietniu można tu naprawdę odpocząć. A potem… ruszać dalej, bo czeka na Was mnóstwo niezapomnianych wrażeń…

Balazuc – to miasteczko było głównym celem naszej wycieczki i niezwykle przypadło Wam do gustu, gdy opublikowałam o nim post na Facebooku. To średniowieczna perełka, kolejna z listy najpiękniejszych miejsc we Francji i kolejna z zapierającym dech w piersiach widokiem. Urocza zabudowa, ukryte w labiryncie kamiennych domków wąskie przejścia i bramy otulone bluszczem, pięknie udekorowane galerie i sklepiki artystów, zabytki pamietające wieki średnie, no i wspaniała plaża będąca miejscem wypadowym dla miłośników kajakarstwa – to wszystko czeka na Was w Balazuc. Najważniejsze zabytki to kościół św. Magdaleny z XI-XII wieku, kopia sarkofagu z IV-V wieku, ruiny kaplicy z XIII w., kościół z XIX w. oraz  ruiny wieży z XII wieku. Miasteczko nie jest duże, ale warto zarezerwować sobie kilka godzin na powolne odkrywanie jego zakątków, a przede wszystkim na podziwianie widoków i spacer po plaży z niezapomnianą panoramą.

Najpiekniejsze pejzaże jednak dopiero przed nami. Warto w tę podróż zabrać ze sobą lornetkę!

Pont d’Arc – tu natura czyni cuda!

Ruszamy w kierunku Pont d’Arc – plaży z widokiem na skalny łuk położony na rzece Ardèche. Po drodze mijamy dziesiatki kampingów i miejsc biwakowych położonych w wymarzonych okolicznościach przyrody. Zostawiamy samochód na specjalnie zarezerwowanym dla tego miejsca parkingu. Pont d’Arc moża podziwiać z góry, wówczas wybieramy spacer chodnikiem równoległym do asfaltowej drogi albo też z plaży nad rzeką, do której wiedzie zielona i skalista ścieżka. My wybraliśmy drugą opcję i to była świetna decyzja. Bliskość natury i piękno tego miejsca robią niesamowite wrażenie. Nie chciało nam się stamtąd ruszać! Ten skalny łuk na wodzie to prawdziwe arcydzieło natury. Mierzy 54 m wysokości i został w całości wyrzeźbiony przez rzekę. To jedyny taki łuk skalny w całej Francji, który znajduje się na aktywnej jeszcze rzece.

Ale Pont d’Arc słynie nie tylko dzięki swojej urodzie i niezwykłości skalnych kształtów. W 1994 r., czyli całkiem niedawno, odkryto tu jaskinię z najstarszymi na świecie prehistorycznymi malowidłami okresu paleolitu, które zostały objęte patronatem UNESCO. Oryginalna Jaskinia Chauvet nie jest dostępna dla publiki, ale można zwiedzać jej replikę Grotte Chauvet 2 Ardèche, która proponuje sporo atrakcji odwiedzającym. Więcej informacji o grocie oraz ceny biletów znajdziecie TUTAJ.

Na opisywanej tutaj przeze mnie trasie możecie zwiedzać jeszcze dwie inne jaskinie: Grotę św. Magdaleny w Saint-Remèze oraz Grotę św. Marcela – ta ostatnia jako jedyna w Europie posiada baseny kalcytowe, które dzięki specjalnemu oświetleniu wody wyglądają magicznie.

Magia Kanionu Ardèche

Tym, co mnie szczególnie zachwyciło w Kanionie Ardèche, to ilość i dostępność jaskiń, dzikość terenów, obłędne tarasy widokowe, bogactwo roślin, ptaków i zwierząt, które można tu spotkać, a przede wszystkim formy skalne, ich kształty i kolory wyrzeźbione przez naturę. Ogromnym plusem, i za to lubię Francuzów, są bardzo dobrze zagospodarowane i zorganizowane tarasy widokowe, z miejscami parkingowymi, odpowiednimi oznaczeniami, a także informacjami, jakie rośliny i zwierzęta można spotkać na szlaku.

My poruszaliśmy się głównie samochodem i główną drogą wiodącą przez przełęcze kanionu. Na tej trasie znajduje się aż 11 punktów widokowych  (tzw. Les belvédères des Gorge de l’Ardèche) i zapewniam Was, że warto zatrzymać się praktycznie przy każdym z nich. Jak dla mnie najpiękniejszy i absolutnie nie do pominięcia jest Balcon Les Templiers. Rzeka tworzy tu przepiękne zakole, otoczone ścianami skalnymi o niesamowitej rzeźbie i kolorach, zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca.

Oto lista wszystkich punktów widokowych na drodze turystycznej (ruchu drogowego) pomiędzy Vallon-Pont d’Arc a Saint- Martin d’Ardèche:

  1. Belvédère du Sierre de Tourre 
  2. Balcon des Gorges – Autridge
  3. Balcon des Gorges – Le cros d’Olivier
  4. Balcon des Gorges – Gournier
  5. Balcon des Gorges – La Cathédrale
  6. Balcon Les Templiers
  7. Les Templiers
  8. Balcon La Maladrerie
  9. Balcon des Gorges – La Rouvière
  10. Le Grand Belvédère
  11. Belvédère du Rainc Pointu

Ten ostatni taras widokowy jest najniżej położony, dzięki czemu można usłyszeć szum rzeki oraz zobaczyć niezwykłe okazy ptaków żyjących w tej dolinie.

Na dobry koniec – Aiguèze

Naszą wycieczkę zakończyliśmy w malutkim średniowiecznym miasteczku Aiguèze, pięknie położonym na skale z widokiem na rzekę Ardèche oraz słynną górę Mont Ventoux na dalekim horyzoncie. Urzekły nas tu małe place z kamiennymi domkami, pełnymi kolorowych detali, kotów i zabawnych dekoracji, kościół z anielskimi i maryjnymi freskami na fasadzie oraz oryginalny hotel w ruinach dawnego zamku. Przed sezonem było tu tak pusto i cicho, jakbyśy trafili do jakiegoś totalnie zapomnianego miejsca na świecie, co potęgowało urok tego miasteczka.

Tę całą opisaną trasę zrobiliśmy w jeden sobotni dzień, bez żadnych noclegów i z dojazdem do Lyonu (ok. 2,5 h drogi w jedną stronę). To była dosyć spontaniczna wycieczka, bez pośpiechu i na zasadzie, że jedziemy tam, gdzie nas intuicja poniesie. Choć zobaczyliśmy naprawdę sporo, to nabrałam niesamowitego apetytu, żeby tam powrócić.

Jeśli lubicie odpoczynek na łonie natury, górskie widoki i sporty, biwakowanie, jaskinie, średniowieczne miasteczka i ułatwienia turystyczne, przy jednoczesnym respekcie dla funkcjonowania rezerwatów przyrody, to Ardèche jest miejscem stworzonym dla Was!

*******************************************Witaj!********************************************

Cieszę się bardzo, że odwiedziłe(a)ś mój blog!

Napracowałam się przy tym tekście, więc będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz jakiś ślad swojej obecności: komentarz, like lub udostępnisz dalej znajomym, którym może się ten artykuł spodobać.

Dla Ciebie to tylko sekunda, a dla mnie sygnał, że moja praca miała sens!

Dziękuję! <3

 

 

5 comments
6 likes

Komentarze

  • Hala

    19 lipca 2019 at 14:50
    Reply

    Bardzo ładnie opisany region,piękne zdjęcia,dziękuje🙂i pozdrawiam

  • Aldona

    12 maja 2019 at 20:53
    Reply

    Bardzo dziękujemy, skorzystamy za dwa tygodnie 😘😀

    • Monika
      to Aldona

      12 maja 2019 at 21:09
      Reply

      Fantastycznie! :) Bardzo się cieszę i życzę wspaniałego pobytu! ;)

  • Grace

    9 maja 2019 at 21:07
    Reply

    Bardzo ładnie piszesz i piękne zdjęcia. Pozdrawiam z Alzacj

    • Monika
      to Grace

      9 maja 2019 at 21:29
      Reply

      Dziękuję bardzo! Jeśli chodzi o zdjęcia, to przy takich widokach same się robią ;) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie z Lyonu ;)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Chcesz otrzymywać listy z Francji? Wpisz poniżej swój adres email, zapisz się do newslettera.

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
ad