• Jak przetrwać zakupy?

    Należę do tej mniejszości ludzi, a na pewno do tych rzadkich przypadków kobiet, które nie znoszą zakupów. Nie znam takich sytuacji, jak suszenie głowy facetowi o wyjazd na tzw. shopping i na szczęście tu rozumiemy się doskonale. Sklepy, że nie wspomnę o strasznych centrach…

  • Przystanek: Chartres

    Są takie miejsca, o których coś się słyszało, coś się widziało w TV, o których nie wypada nie wiedzieć, a o których na samym końcu okazuje się, że nie Wiesz nic. Jedziesz w to miejsce i przecierasz oczy ze zdumienia. Tak, czujesz się jak ignorant. Ja tak się…

  • Święto Muzyki i piraci z Saint Malo

    W tym roku francuskie Święto Muzyki miało miejsce w ubiegłą niedzielę, choć już w sobotę telewizja transmitowała dwa wielkie koncerty, które odbyły się z tej okazji pod palmami w Nicei i w niezwykłym amfiteatrze w Orange. Tak się złożyło, że akurat w niedzielę…

  • Goło i wesoło przez świat – kilka słów o francuskiej TV

    Lubię francuskie programy telewizyjne i uważam, że Francuzi mają świetne pomysły na reportaże, zwłaszcza podróżnicze i obyczajowe. Potrafią w rewelacyjny sposób pokazywać swój kraj i promować ogromne bogactwo bardzo odmiennych pod wieloma względami regionów. Świadczą o tym choćby…

  • Pourodzinowo, czyli refleksji kilka o elegancji na wózku inwalidzkim

    W tym roku świętowanie urodzin zaczęłam dzień wcześniej. Mój Muszkieter wrócił z pracy z szampanem i oświadczył mi, że czas zacząć obchody moich urodzin i że zabiera mnie na kolację. Na moje pytanie, czy wie na pewno, jaki jest dzień, odparł, że wigilia to świetna okazja,…

  • Książki, konie i psy – witajcie w Chantilly!

    Dziś zabieram Was na wycieczkę po samym zamku w Chantilly. Dlaczego wydał mi się tak niezwykły? Już wchodząc do rezydencji, uwagę przykuwają niecodzienne szczegóły: posągi i figurki w kształcie psów i koni, oryginalnie zdobione świeczniki i wiele prywatnych przedmiotów,…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty