Francja

  • 8 francuskich cmentarzy, których nigdy nie zapomnę

    To jest jeden z tych tematów emigracyjnych, które powodują u mnie ucisk żołądka. Dzień Wszystkich Świętych, a raczej Święto Zmarłych i niemożność bycia w tym czasie z rodziną na grobach najbliższych osób w Polsce. I choć człowiek nauczy się z tym…

  • Podsumowanie 2019

    To był dziwny rok. Trudny i fascynujący zarazem. Przyniósł nam – i to już w styczniu – spektakularne zmiany. Przeprowadzka z Paryża do oddalonego o 500 km Lyonu nie okazała się bułką z masłem. O nie. Przewróciła nasze życie do góry nogami,…

  • Emigrantko, zadbaj o siebie!

    Będziesz miała milion powodów, by zapomnieć o sobie. Bo mąż, bo dzieci, bo narzeczony, obiad i pranie, praca, wieczorem kurs francuskiego i codzienne wyzwania nowej, emigracyjnej rzeczywistości. Wszystko bardziej skomplikowane i nieoswojone. Wszystko wymaga więcej…

  • Co mi dała emigracja?

    Największym paradoksem mojego życia jest to, że nigdy nie marzyłam o tym, by mieszkać za granicą. Dobrze mi było w moim ojczystym kraju, a język polski kochałam do tego stopnia, że ukończyłam polonistykę i świetnie się czułam w roli dziennikarki. Przewrotny los…

  • Pierwsza kawa w Lyonie

    Dzień się już kończył. Nalałam sobie lampkę wina i wyszłam po raz ostatni na mój ukochany balkon z najpiękniejszym widokiem, jaki kiedykolwiek w życiu miałam. Z tym widokiem budziłam się i zasypiałam przez ostatnie trzy lata. Dominujące lata mojej emigracji, podczas których zmieniło się wszystko.

  • 5 inspiracji z paryskiej emigracji #14

    Powiem Wam, że wykrakałam sobie jak wrona wronie. Dopiero co opublikowałam tekst o sposobach na jesienną chandrę i proszę, tak jakbym sama się o nią prosiła. Słaby nastrój mam, więc w tych inspiracjach znajdziecie tylko czasoumilacze, żadnych ochów i achów,…

1 2 3 10
O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Listy z Francji

Zapisz się na newsletter Emigrantki

Airbnb – skorzystaj z mojej zniżki!
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty