Podróże

  • Gerberoy, czyli niespodzianek czar

    Lubicie niespodzianki? Ja uwielbiam. A Muszkieter lubi je robić. Niestety, dość często o tym zapominam, aż do następnego razu, co skutkuje różnymi konsekwencjami, np. nienaładowanym aparatem fotograficznym, wtedy gdy bardzo, ale to bardzo by mi się przydał albo brakiem parasola, gdy leje jak z cebra, albo niestosownym…

  • Przystanek: Arras

    Nie lubię niewykorzystanych okazji w życiu, a jeśli tych okazji nie ma, to wychodzę z założenia, że trzeba je sobie stworzyć samemu. Dlatego były trzy powody, dla których postanowiliśmy pojechać do Arras. Pierwszy – program w TV, drugi – Europejskie Dni…

  • W poszukiwaniu zaginionego czasu

    Dziś ostatnia odsłona wielkiego kiermaszu w Lille. Obiecuję 😉 Wiem, że jestem ostatnio nieco monotematyczna, ale nie mogłam się powstrzymać przed zaprezentowaniem Wam tego, czego przede wszystkim moje czujne oko wypatrywało wśród kilometrowych straganów i tysięcy figurek,…

  • Perfekcyjna pani domu, stare druki i mule, czyli Braderie de Lille 2015!

    To był weekend pełen wrażeń. Szalony, z punktu widzenia ograniczonych zasobów czasu, pieniędzy i sił. Ale dla chcącego nic trudnego, prawda? I w dwóch słowach – warto było! Okoliczności nie były zbyt sprzyjające. I ja, i Muszkieter musieliśmy iść…

  • Pérouges – zatrzymany czas

    Byłam tam wczesną wiosną, kiedy słońce zaczynało mocniej przygrzewać, a polny mlecz żółcił się na łąkach wokół miasteczka. Nie miałam pojęcia, co to za miejsce i dlaczego tam jedziemy, bo była to jedna z cyklu niespodzianek Muszkietera, tych pod tytułem „Zobaczysz”,…

  • Historia filiżanki, czyli wielki kiermasz staroci w Lille

    Czy słyszeliście kiedykolwiek o BRADERIE w Lille? Jeśli nie, to gorąco Was zachęcam do przeczytania tego wpisu 😉 Braderie to jeden z największych we Francji, a podobno także w Europie, kiermaszy staroci. Tegoroczna edycja będzie miała miejsce już w następny weekend…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Newsletter

Podaj swój adres email i otrzymaj darmowy ebook.

Administratorem Twoich danych osobowych podanych w formularzu jest Monika Laskowska-Baszak (emigrantka.eu). Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności.

Airbnb – skorzystaj z mojej zniżki!
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty