• Sault – poranek w lawendowym miasteczku

    Świt zastał nas na wysokości 1912 m n.p.m, na wierzchołku góry Mont Ventoux. Ale to temat na zupełnie osobną opowieść… Dość powiedzieć, że przewiani i zmarznięci na wskroś, ale jakże szczęśliwi, zmierzaliśmy już stromą drogą powrotną ku prowansalskim dolinom. Ciepłe…

  • Mougins – miasteczko z duszą, czyli o tym, dlaczego kocham spontaniczne podróże

    Do Mougins trafiliśmy właściwie przez przypadek, ale ja nie wierzę z przypadki. Była niedziela i szukaliśmy w pobliżu Grasse jakiegoś kościółka. Padło na Mougins, miasteczko oddalone zaledwie 15 minut drogi od naszego wynajętego domku. Kiedy podjeżdżaliśmy pod wysoką górę, na której znajduje się…

  • NIEzwykła podróż…

    Ta podróż była niezwykła. Ale przecież nie ma zwykłych podróży. Dla mnie miała kilka wymiarów. Była szczególna, choć miano „poślubnej” to tylko etykietka, która niewiele mówi i wyjaśnia. Powróciłam do kilku miejsc, do których chciałam wrócić. Nasycić się jeszcze raz… Zweryfikować,…

  • Podsumowanie 2017

    Miniony rok nie był dla nas łaskawy w ostatnich swoich dniach. Ale nie zamierzam się na niego gniewać, bo w ogólnym rozrachunku przyniósł tak wiele dobrych rzeczy, że grzechem byłoby o nich nagle zapomnieć. Niemniej jednak życie przypomniało nam dotkliwie,…

  • Żeby nie zabrakło czasu…

    Każdy mój wyjazd do Polski to wyścig z czasem. Niedopite kawy, niedokończone rozmowy i niezałatwione do końca sprawy. Niewykreślona lista zakupów. Permanentny niedoczas. Za mało wizyt, odwiedzin, uścisków, okazanego zainteresowania. Wszystkiego za mało. Zawsze, kiedy żegnam się z bliskimi,…

  • 5 inspiracji z paryskiej emigracji [świąteczne ] #10

    7 dni. Jeszcze tylko 7 dni i wsiądziemy w nasze auto zapakowane po brzegi walizkami i prezentami, z termosami gorącej kawy i herbaty, z kocem na tylnym siedzeniu i płytami świątecznymi w bocznej skrytce. 7 dni. Jedyne. Podekscytowanie rośnie. Wyjazdy do Polski…

O mnie

Paryż miałam w planach co najwyżej na… emeryturę. Ale życie uwielbia płatać figle. Przyjechałam do Paryża z miłości do mężczyzny, a zostałam z miłości do tego kraju. Dziś witam Was na moim lyońskim balkonie, przy stoliku oplecionym zapachem lawendy i z filiżanką aromatycznej kawy w dłoni. To moja prywatna café. Moje codzienne radości i smutki, zachwyty i zmagania z życiem na emigracji, roztrząsane przy małej czarnej. Zapraszam Was w (nie)codzienną podróż po Francji, podczas której Paryż będzie tylko jednym z przystanków.
Czytaj dalej

Newsletter

Podaj swój adres email i otrzymaj darmowy ebook.

Administratorem Twoich danych osobowych podanych w formularzu jest Monika Laskowska-Baszak (emigrantka.eu). Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności.

Airbnb – skorzystaj z mojej zniżki!
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty